niedziela, 31 marca 2013
Rozdział Czwarty
Kiedy otworzyłam oczy zdałam sobie sprawę że moja głowa znajduję się na klatce piersiowej Harrego, więc od razu zerwałam się do pozycji siedzącej, złapałam za telefon i spojrzałam na wyświetlacz była godzina 11, oho no to sobie pospałam z resztą nie tylko ja ale biorąc pod uwagę ilość wypitego wczoraj alkoholu pewnie nikt jeszcze nie wstał, postanowiłam zwlec się z łóżka, powędrowałam na dół żeby zrobić sobie kawę, tak jak przypuszczałam na dole nikogo nie było za to był niezły bałagan nastawiłam wodę na kawę przeszukałam połowę szafek w poszukiwaniu kawy kiedy już ją znalazłam i nasypałam do kubka woda się zagotowała Nie wiedziała co mam robić więc zaczęłam sprzątać po wczorajszej imprezie przy tym popijałam gorący napój, gdy pozostało mi jeszcze tylko przetarcie blatów i pochowanie naczyń usłyszałam szmery więc się odwróciłam ujrzałam ledwo stojącego na nogach Nialla, chłopak podszedł do lodówki z której wyciągnął zimny napój i zaczął go pić w dużej ilości, pomyślałam sobie że musi mieć niezłego kaca skoro wypił już prawie połowęł skoku w sumie sama się zdziwiłam że ja go nie miałam, kiedy chłopak skończył spojrzał w moją stronę
-Hej, fajną masz piżamę- zmierzył mnie z góry na dół i odwrotnie, w tym momencie przypomniało mi się że mam na sobie tylko koszulkę Harrego która sięgałam mi do połowy ud, zawstydziłam się i szybko ruszyłam na górę na schodach spotkałam jeszcze Perrie i Zayna który również nie ukrywał zainteresowania moim strojem lecz blondynka szybko odwróciła jego uwagę. Złapałam szybko za klamkę pokoju w którym spędziłam noc i pchnęłam drzwi nie zdawałam sobie sprawy że Harry stoi za nimi i nie dość że wpadłam na niego to jeszcze wylądowaliśmy razem na podłodze, chłopak spojrzał na mnie przestraszony
-Emily coś się stało?
- Tak! Niall, Zayn i Perrie widzieli mnie w tym stroju teraz wszyscy pomyślą że jestem jakąś puszczalską i się z tobą przespałam
-Spokojnie, uspokój się na pewno nikt tak nie pomyśli
-Cześć gołąbeczki, a czego nie pomyśli?- spytał roześmiany chłopak
Odwróciłam się a w drzwiach stał Lousi z uśmiechem na twarzy, super zeszłam szybko z Harrego i stanęłam na równe nogi, chłopak wstał za mną.
-A co ty taki ciekawy- Powiedział zadowolony Harry
-Ciebie to bawi!?- posłałam mu groźne spojrzenie
Odwróciłam się i sięgnęłam szybko kołdrę z łóżka, którą następnie się owinęłam
-Nie wiem czemu wstydzisz się pokazywać nogi przecież to nic strasznego- powiedział Louis, nagle za jego pleców wyłoniła się Eleonor z miną zaciekawionej,
-A co tu się znowu dziej?-spytała groźnie
-Nic kochanie idziemy na dół nie będziemy przeszkadzać
Odchodząc chłopak spojrzał na mnie i puścił mi oczko, byłam tak zła że nie mogłam pozbierać myśli Harry chyba to zauważył i nie chcąc naraźić się na ochrzan podążył za tamtą dwójką, ja natomiast chwyciłam swoje ubrania i pobiegłam do toalet się ogarnąć, nie wiedział jak się mam zachować jak zejdę z jednej strony było mi głupio że prawie wszyscy widzieli mnie prawie nago i mogli pomyśleć że przespałam się z zielonookim ale tak przecież nie było, nie miałam nic do ukrycia bo nic między nami nie zaszło nie licząc wczorajszych pocałunków ale to już odrębny temat, wzięłam głęboki oddech i zeszłam na dół, przy stoliku w kuchni siedzieli Niall, Zayn, Perrie, Liam i Healy i konsumowali śniadanie natomiast Harry krzątał się po kuchni szukając czegoś w szafkach, kiedy mnie zauważył posłał mi uśmiech
-Już się uspokoiłaś
-Tak, w sumie to trochę głupio to wszystko wyszło-spojrzałam na niego robiąc smutną minę
-A co się stało?- Spytała zaciekawiona Healy
-A nic takiego, Emily była rano nie w sosie- odpowiedział jej Harry, dzięki czemu nie musiałam jej teraz tego wszystkiego tłumaczyć kiedy usiadłam przy stole, myślałam że zaraz zaczną się jakieś docinki ale na szczęście nikt nic nie powiedział nawet krzywo nie spojrzał, może trochę przesadziłam, Harry podał mi miseczkę z musli i postawił na stole mleko, po zjedzeniu śniadania zaczęłyśmy się zbierać. Było mi smutno bo nie dość że oni dziś wyjeżdżają to ja również wracam wieczornym pociągiem do domu, wymieniłam się z resztą numerami telefonu oraz skype, kiedy pożegnałam się już prawie ze wszystkimi po moim policzku poleciało kilka łez
-Ej kochaniutka nie smutaj, bo ja zaraz też się rozkleję- powiedział blondyn po czym mocno mnie przytulił
- A gdzie jest Louis i Eleonor?- spytałam
-pojechali oddać samochód do wypożyczalni, zaraz powinni być- wtrącił Liam
W tym samym momencie drzwi do domu otworzyły się a do środka wparował zdyszany chłopak ze swoją dziewczyną która nie była zbytnio zadowolona.
-Zdążyliśmy, a już myślałem że was nie złapię. Chłopak mocno przytulił moją przyjaciółkę a następnie mnie ,El powiedziała nam tylko na razie i uciekła w głąb domu, kiedy już wyszłyśmy i dochodziłyśmy do furtki z domu wyleciał Harry podszedł do mnie nachylił się nad uchem i szepną tak cicho żeby Healy nie usłyszała
-Proszę tylko o jedno obiecaj mi że będziesz mi odpisywać i odbierać połączenia ode mnie- po czym spojrzał w moje oczy jego spojrzenie było tak niewinne tak spragnione jednej odpowiedzi, uśmiechnęłam się stanęłam na palcach i szepnęłam mu do ucha
-Obiecuję- chłopak natychmiast się uśmiechną jeszcze raz mnie uściskał i wrócił z powrotem do domu ja natomiast wraz z moją przyjaciółką udałyśmy się w stronę przystanku
-Emily powiesz mi co on ci szeptał na ucho
-A co ty taka ciekawa? może ci powiem a może nie- uśmiechnęłam się do niej i ruszyłam szyprzym krokiem, ta od razu mnie dogoniła i próbował wyciągnąć ze mnie informacje, ale ja byłam nie ugięta opowiedziałam jej tylko sytułacje z dzisiejszego poranka ale tą małą tajemnicę chciałam zachować tylko dla siebie może i nie było to nic poważnego ale było to przyjemne, kiedy dotarłyśmy do domu, nikogo w nim nie było pobiegłam na górę wziąć prysznic w tym czasie Healy postanowiła że zrobi nam herbatę, podczas gorącej kąpieli myślałam co dalej czy mam oddzwonić do Tonego czy po prostu dać sobie z nim w końcu spokój.Chyba nadszedł czas na zmiany w moim życiu postanowiłam że za wszelką cenne muszę zapomnieć o moim były wyrządził mi wielką krzywdę więc muszę to zakończyć , a co do Harrym, traktowałam go jak przyjaciela ale to co pomiędzy nami zaszło było takie niezwykłe, z nikim się tak nie czułam.Z moich zamyśleń wyrwało mnie walenie do drzwi i krzyki mojej przyjaciółki
-Wyłaś siedzisz już tam chyba z 40 minut ja też chcę się wykąpać
-Nie denerwuj się już wychodzę- szybko wyszłam z kabiny wytarłam się i ubrałam w moje dresy i luźną koszulkę, wyszłam z łazienki i ucałowałam Healy w policzek
-Co cię tak nagle wzięło na takie uczucia, może to ma coś wspólnego z Harrym-posłała mi badawcze spojrzenie
-Idź już do tej toalety potem ci wszystko opowiem.- przyjaciółka zniknęła za drzwiami a ja wzięłam łyka już zimnej herbaty i włączyłam komputer, weszłam na tt zobaczyłam że mam nowych obserwujących była to cała piątka chłopaków oraz Perrie uśmiechnęłam się, sprawdziłam jeszcze e-maila jak już skończyłam zaczęłam się pakować, żebym tylko niczego nie zapomniała. Podczas pakowania zadzwoniła do mnie mama żeby się upewnić że wszystko jest ok i czy na pewno wracam dziś wieczorem, po skończeniu naszej rozmowy, dokończyłam się pakować. Sprawdziła godzinę dochodziła 16 miałam jeszcze dwie i pół godziny do pociągu więc usiadłam na łóżku kończąc moją herbatę nagle do pokoju wparowała Healy
-No dobra teraz gadaj jak na spowiedzi o co chodzi z tobą i Harrym- przyjaciółka posłała mi badawcze spojrzenie
-No dobra opowiem ci wszystko
Usiadła koło mnie i czekała na moją opowieść nie wiedziałam jak zacząć ale zaczęłam od zdarzenia w kuchni aż po wczorajszy wieczór przyjaciółka patrzyła na mnie z zaciekawieniem, powiedziałam jej też że skończyłam marzyć o tym że Tony do mnie wróci i chcę zacząć wszystko od początku z tej wiadomości Healy bardzo się ucieszyła a jeśli chodzi o Harrego sama nie wiedziała co mi doradzić, w końcu rozumiała że łączy mnie z nim przyjaźń i nie chcę tego zepsuć, potem zmieniłyśmy temat gadałyśmy o jakiś głupotach i tak zleciał nam czas do 18, więc zaczęłam powoli się zbierać żeby się nie spóźnić. Na dworcu byłyśmy o 18:20 kupiłam szybko bilet a potem udałyśmy się na peron kiedy nadjechał mój pociąg mocno się przytuliłyśmy
-Obiecaj że zadzwonisz jak dojedziesz na miejsce
-No jasne, dobra wsiadam zanim się rozkleję
Znalazłam wolny przedział usiadłam wygodnie i wyciągnęłam mp3, muzyka płynęła w moich uszach a ponieważ byłam sama śpiewałam sobie pod nosem, nagle poczułam wibrację w kieszeni dżinsów wyjęłam telefon, spojrzałam na wyświetlacz był to sms od Harrego ,,Hejo ^^ jak tam dojechałaś już do domu bo my tak" szybko odpisałam mu że przede mną jeszcze z trzy godziny jazdy i że odezwę się jak dojadę.Zastanawiałam się nad jednym czemu Eleonor była do mnie wrogo nastawiona, a może miała po prostu gorszy dzień. Po wyczerpującej podróży w końcu dojechałam.Na dworcu czekał na mnie tata przywitałam się z nim i ruszyliśmy do samochodu po drodze opowiedziałam mu co nieco z mojego pobytu u przyjaciółki, on zaś powiedział że ma z mamą dla mnie niespodziankę już nie mogłam się doczekać próbowałam wyciągnąć od niego o co chodzi ale nie chciał nic powiedzieć. Po dotarciu na miejsce napisałam do Healy że jestem już w domu i wszystko jest ok, kiedy weszłam do środka mama już czekała w korytarzu żeby mnie powitać, następnie udaliśmy się do salonu
-No dobra mówcie o co chodzi bo jestem strasznie ciekawa
-No więc tata dostał przeniesienie do siedziby swojej firmy za granicą, a my jedziemy z nim
-Ok a gdzie się przeprowadzamy?-spytałam podekscytowana
-Do Londynu, za tydzień wyjeżdżamy-powiedziała mama
-Naprawdę!! Londyn kocham was!!-podbiegłam do nich i ucałowałam w policzki po czym pobiegłam na górę do swojego pokoju.Strasznie się cieszyłam że zamieszkamy w Anglii szybko napisałam do przyjaciółki żeby się pochwalić, na początku Healy nie chciała mi uwierzyć ale potem zrozumiała że to nie żart.Ups przypomniało mi się że miałam napisać do Harrego jak już będę w domu ale byłam tak podekscytowana że zapomniałam więc zaczęłam pisać smsa
,, Ja już jestem w domu i mam dla was niespodziankę ale opowiem wam wszystko jutro na skype" po niecałej minucie otrzymałam odpowiedź
,,Ale o co chodzi? nie wytrzymam do jutra" ,,Hehe będziesz musiał :) zbierz jutro wszystkich gdzieś tak o 12 będę czekać na skype "
,,Niech ci będzie jędzo ;)"
,, Ok ja lecę się umyć i idę spać bo jestem wykończona ;)". Wzięłam potrzebne mi rzeczy i poszłam się umyć po powrocie zobaczyłam że mam nową wiadomość od Harrego ,,Kolorowych snów ;*"
,,Dobranoc i pozdrów wszystkich :*"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetny blog, nie moge sie doczekać na dalszą część <3
OdpowiedzUsuńFajny blog i ten rozdział *.* Zapraszam na mojego bloga o Nelly i One Direction . Jesli ci sie spodoba licze ze go zaobserwujesz i zostawisz komentarz .http://i-know-than-he-is-the-only-one.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń