wtorek, 16 kwietnia 2013

Rozdział Siódmy


Bez zastanowienia ruszyłam w stronę drzwi, tak jak stałam.Nie interesowało mnie to że jest burza i że ktoś zobaczy mnie w tym stroju.Chciałam dogonić Harrego i mu wszystko wyjaśnić, kiedy wychodziłam Louis złapał mnie za nadgarstek.
-Oszalałaś!! nie możesz wyjść tak ubrana w burze-Krzykną zdenerwowany chłopak.
-Zostaw mnie muszę to w końcu wyjaśnić- Odpowiedziałam i wyrwałam rękę z jego uścisku.
Chłopcy krzyczeli coś jeszcze ale nie zwracałam na nich uwagi.Wybiegłam na ulicę spojrzałam  w lewo ale nikogo nie widziałam, obróciłam głowę w drugą stronę.W smugach deszczu ujrzałam postać to musiał być on.Zaczęłam biec w jego stronę, po chwili go dogoniłam.
-Harry stój musimy porozmawiać!!
Chłopak nagle się zatrzymał i odwrócił w moją stronę. Po mimo ulewy widziałam jak łzy lecą z jego oczu.
-O czym chcesz rozmawiać o tym że ty i Niall jesteście parą!!-wykrzyczał z żalem w głosie
-Co?! czyś ty oszalałeś, my nie jesteśmy razem!
-Nie kłam
-Posłuchaj, wczoraj chciałam ci powiedzieć że nie chcę stracić przyjaciela i że bałam się zakochać-objęłam dłońmi jego twarz spoglądając prosto w jego oczy- Ale zrozumiałam że to uczucie jest silniejsze ode mnie.Kocham cię Harry-Powiedziałam po moim policzku spłynęła pojedyńcza łza.
-Naprawdę? a jak wytłumaczysz ten strój-Chłopak spojrzał na mnie i dostrzegł że cała się trzęsę.Natychmiast zdjął kurtkę i zarzucił ją na moje ramiona.
-Kiedy wracałam z Niallem z miasta złapała nas burza, a że moi rodzice mają ważnych gości nie mogła w takim stanie pokazać się w domu.
Chłopak nagle się uśmiechną i złapał mnie w tali.
-Wiesz o czym od zawsze marzyłem?
-Nie- Powiedziałam zdziwiona.
-O pocałunku w deszczu- Nagle chłopak złożył na moich ustach namiętny pocałunek.Co chwile przechodziły mnie dreszcze.Harry wziął mnie na ręce a ja mocno się  w niego wtuliłam.Była taka szczęśliwa że to wszystko w końcu się wyjaśniło.Kiedy wróciliśmy do domu wzięłam od Nialla ubrania i poszłam wziąźć gorącą kąpiel.Wychodząc z toalety usłyszałam znajomy głos.Nie to niemożliwe to nie może być Healy przecież ona jest w Berlinie. Jednak kiedy weszłam do salonu ujrzałam swoją przyjaciółkę, która od razu do mnie podbiegła i mocno przytuliła.
-A co ty masz taką minę jak byś ducha zobaczyła-powiedziała rozradowanym głosem.
-No wiesz nie spodziewałam się ciebie.
-Haha czyli niespodzianka się udała.
-Udała i to jak.Cieszę  się że jesteś.
Ruszyłyśmy w stronę kanapy Harry poszedł się szybko wykąpać i przebrać ale przed tym pocałował mnie w czoło i szepną kocham cię. W salonie była również Perrie i Danielle oraz Eleonor która pierwszy raz od naszego poznania szczerze się do mnie uśmiechnęła.Liam zrobił wszystkim gorącą herbatę.Kiedy Harry wrócił od razu usiadł koło mnie a ja mocno się w niego wtuliłam. Chłopak objął mnie swoim ramieniem i zaczął delikatnie muskać opuszkami palców moją rękę.Moje ciało znów przechodziły ciarki, każdy jego kolejny dotyk powodował że pragnęłam go coraz mocniej. W jego ramionach czułam się taka niewinna i bezpieczna,kiedy byłam z Tonym nigdy nie czułam się tak jak z nim.Zdałam sobie sprawę że moje uczucia do niego są naprawdę silne i za nic w świecie nie chciałabym teraz tego stracić.Kiedy Louis poszedł odprowadzić Eleonor zdałam sobie sprawę że zrobiło się późno i musimy się zbierać.
-Healy wiesz że musimy już iść.
-No dobra-Powiedziała robiąc smutną minę.
-Zaraz,zaraz ale ja cię nigdzie nie puszcze-Powiedział Harry po czy mocniej mnie przytulił.
-Przecież możecie zostać u nas mamy pięć poki-Wtrącił Liam.
-Niech wam będzie tylko zadzwonię do rodziców i powiem że śpię u znajomych.
Wstałam z kanapy i oddaliłam się w stronę kuchni zadzwoniłam do mamy i poinformowałam ją że śpię u znajomych i że mam dla nich niespodziankę.Kiedy wróciłam do salony był już Louis cały mokry, okazało się że też zostaje na noc.Zastanawiało mnie tylko jedno.
-Healy czy zamierzasz znów spać w pokoju z Niallem czy może wygonisz go do Louisa?-Spojrzałam na przyjaciółkę z szyderczym uśmiechem na twarzy.
-Wiesz co jeszcze nie wiem a może przygarnę ich obu.
Wszyscy w pokoju zaczęli się śmiać.Staliśmy się naprawdę dobrymi przyjaciółmi każdy z nas był inny ale to powodowało że nie nudziliśmy się w swoim towarzystwie.Czasami rozumieliśmy się bez słów. Zrobiło się naprawdę późno więc wszyscy ruszyliśmy na górę, kiedy znalazłam się z Harrym sama w jednym z pokoi.Nie mogłam się powstrzymać i wskoczyłam na niego, objęłam go nogami a on złapał mnie w tali.Zaczęłam go namiętnie całować chłopak nie stawiał oporu,położył mnie na łóżku i zaczął całować moją szyję włożył swoje ręce pod moją koszulkę muskając delikatnie moją skórę.Nagle zaczęłam się śmiać.
-Czemu się śmiejesz-Spytał zdziwiony.
-Przepraszam ale mam straszne łaskotki.
-Tak a to ciekawe.
Zielonooki zaczął mnie łaskotać po brzuchu śmiałam się tak głośno że chyba wszyscy mnie słyszeli bo po chwili do pokoju wpadł Louis. Zobaczył że Harry mnie łaskocze i dołączył się do niego nie mogłam przestać się śmiać.
-Chłopaki przestańcie-powiedziałam ledwie powstrzymując się od śmiechu. Nagle w drzwiach ujrzałam Perrie ale zaraz znikła, po chwili wróciła z poduszką w ręku którą zaczęłam okładać chłopców. Louis złapał jedną z poduszek leżących na łóżku i zaczął wojnę na poduszki z blondynką,Mi również udało się wyrwać i chwycić jedną z poduszek którą zaatakowałam Harrego.Po paru minutach do naszego pokoju zbiegli się wszyscy przyjaciele, nasza zabawa przerodziła się w wielką bitwę na poduszki wszyscy śmiali się do rozpuku.Po długiej zabawie byłam już tak zmęczona że nie miałam na nic siły.Ułożyłam się na lewym boku Harry mocno się do mnie przytulił.
-Przepraszam że tak to wyszło-szepnęłam
-Przestań przecież nic się nie stało nadrobimy to jeszcze.A tak przynajmniej mieliśmy niezłą zabawę-pocałował mnie delikatnie w szyję.
-Kocham cię ty mój wariacie wiesz.
-Ja ciebie mocniej-chłopak jeszcze mocniej mnie przytulił. Byłam tak zmęczona że nie wiem nawet kiedy usnęłam.
NASTĘPNEGO DNIA
Obudziło mnie szturchanie w plecy myślałam że to Harry więc odwróciłam się i już chciałam powiedzieć Cześć skarbie, gdy ujrzałam w swoim łóżku Nialla.
-Horan co ty do jasnej cholery tutaj robisz!-Powiedziałam wkurzona.
-Cicho bo ona mnie znajdzie-Spojrzał na mnie lekko przestraszony.
-O kim ty mówisz? co się dzieje?-Spytałam obniżając ton swojego głosu.
-No bo chodzi o to że ja przez przypadek weszłam do toalety jak Healy tam była no i ona stała w samej bieliźnie.Powiedziała że jak tylko wyjdzie to mnie zabije.-Chłopak mówił bardzo cicho chyba naprawdę się jej bał.
-Dobra poczekaj tu ja to załatwię.
Wyskoczyłam z łóżka i ruszyłam w stronę drzwi, kiedy je tylko otworzyłam zobaczyłam wściekłą przyjaciółkę zaglądającą do każdego pokoju po kolei.
-Niall i tak cię znajdę!!-Krzyknęła Haely
-Słyszałam co się stało- Powiedziałam.Przyjaciółka od razu spojrzała na mnie podejrzliwie.
-Ty wiesz gdzie jest ten zboczeniec prawda.
-Nie przesadzaj on to zrobił przez przypadek, chodź lepiej na śniadanie-Uśmiechnęłam się po czym złapałam ją za rękę i pociągnęłam za sobą na dół byli tam już nasi przyjaciele. Usiadłyśmy przy stole wiedziałam że muszę pilnować Healy dopóki się nie uspokoi. Harry podał nam kawę i musli a następnie usiadł koło mnie i pocałował mnie delikatnie w usta.
-Cześć kochanie-Szepną mi do ucha.Uśmiechnęłam się szeroko odwzajemniłam buziaka.
-Ale z was słodka para ja to od początku wiedziałem że będziecie razem-Pochwalił się Louis .
Już chciałam mu coś odpowiedzieć gdy nagle zobaczyłam że do kuchni wchodzi skruszony blondyn Healy od razu chciała wstać lecz zdąrzyłam ją powstrzymać.Chłopak szybko stanął koło Zayna tak ja by chciał się zanim schować.
-I tak ci tego nie daruję-Wycedziła Healy
-Oj wybacz mu on tego nie chciał-Powiedział brązowooki po czym objął Nialla ramieniem.
-Właśnie mnie wszyscy widzieli jak nie w samej koszulce to owiniętą w ręcznik-Powiedziałam uwalniając jej rękę z uścisku. Przyjaciółka wzięła głęboki oddech i zajęła się dalszym konsumowaniem posiłku.
-A gdzie jest Danielle bo chciałam z wami wszystkimi pogadać-Spytałam Liama.
-Musiała pojechać załatwić coś ważnego-Odpowiedział zaciekawiony chłopak.
-No dobra to potem jej powiem.
-A o co chodzi?-Spytała Perrie
-A więc tak chodzi mi o to że nie chcę aby ktoś z zewnątrz wiedział że jestem z Harrym.
-Co ale jak to kochanie, żadnego całowania i przytulania-Spytał zmartwiony
-Harry ja po prostu nie chcę żadnych komentarzy na mój temat.Nie chcę też być sensacją mediów.Przytulić możemy się publicznie bo pomyślą że jesteśmy przyjaciółmi ale żadnego całowania przy ludziach- Spojrzałam na niego przepraszająco.
-No dobra ale nie obiecuję że wytrzymam-odpowiedział i mocno mnie pocałował.
-Uważaj Emily bo znając jego to może nie wytrzymać-roześmiał się Louis.
-Już ja go będę pilnować - wtrąciła Perrie.
Po śniadaniu chciałam już iść do domu bo musiałam jeszcze rozejrzeć się za jakimiś ofertami pracy.Harry wspominał mi coś że przyjaciółka jej mamy poszukuje kelnerki do małej knajpki ale to nie było pewne.Więc chciałam czegoś poszukać. Perrie postanowiła iść z nami, Harry wziął walizkę mojej przyjaciółki i wyszliśmy z domu.Po dojściu na miejsce dziewczyny weszły do domu zostawiając mnie z ukochanym sam na sam. Zbliżył się do mnie po czym pochylił głowę i znów jego oddech na mojej szyi to doprowadzało mnie do szału.
-czy mogę dać ci buziaka na pożegnanie-szepną.
-Oczywiście że tak głuptasie.
Chłopak najpierw złożył delikatny pocałunek na mojej szyi po czym zaczął namiętnie całować moje usta była w siódmym niebie.Każdy kawałek mojego ciała domagał się jego dotyku,chciałam zabrać go do swojego pokoju i nie wychodzić z tamtąd. Niestety prawda była taka że on musiał załatwić ważną sprawę dotyczącą trasy.Kiedy chłopak skończył pocałunek domagałam się więcej lecz on odsunął się delikatnie.
-Kochanie nie kuś mnie, dobrze wiesz że muszę już iść-W jego głosie było słychać pożądanie.
-Wiem ale to jest silniejsze ode mnie.Może idź już lepiej bo zaraz żucę się na ciebie i wtedy na pewno nie pozwolę ci odejść.
Chłopak ruszył w stronę furtki ja natomiast udałam się do domu.
Od Autorki mam nadzieję że chociaż trochę podoba wam się ten rozdział bo jakoś tak weny nie miałam. Liczę na parę miłych słów :3

6 komentarzy:

  1. Rozdział jak zawsze boski <33 Koocham!! :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham to ♥ Czekam na kolejny rozdział♥ To jest naprawdę fantastyczne ♥
    Mogłabyś mnie informowań na TT o kolejnych rozdziałach? @agata_wolanska

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju ten rozdział jest taki vdrijhfexcbjjtechnbc taki słodki i romantyczny :3 ja chce więcej więc pisz pisz ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku jaki piękny rozdział *-* Taki słooodki xd Czekam na nn ^^ Zapraszam do sb http://niesamowite-zycie-leny.blogspot.com/ @julka_10219

    OdpowiedzUsuń
  5. Świtny *-* I to uczucie, kiedy czytasz swoje imię, tylko w angielskiej wersji, bezcenne :D

    OdpowiedzUsuń