W pracy było takie zamieszanie że
trochę zapomniałam o moich problemach. Odwiedziła nas mama Harrego
od razu zobaczyła że coś nie gra.
-Emily jesteś smutna czy to z powodu
wyjazdu chłopców?
-Troszkę tak ale jest coś jeszcze co
mnie gnębi.
-A pewnie mówisz o tym artykule?
-A skąd pani wie że...
-Skąd wiem że to ty, spokojnie Harry
mi powiedział.
-A już myślałam że rozpoznała mnie
pani.
-Spokojnie, jeśli będziesz miała
ochotę porozmawiać zapraszam na kawę a teraz nie będę ci
przeszkadzać idę porozmawiać z Caroline.
-Dobrze do widzenia widzenia.
-Do zobaczenia Emily.
Zastanawiało mnie trochę czemu ona
się tak o mnie troszczy i dlaczego Harry mówi jej o tym. Wiedziałam
że łączy go niesamowita więź z mamą, więc nie zawracałam
sobie tym głowy i zajęłam się pracą
Po pracy szybko poleciałam do domu się
wykąpać. Gdy wyszłam z toalety Healy siedziała na moim łóżku
czytając jakieś czasopismo. Zobaczyła stojące obok łóżka
walizki, w tej chwili przypomniałam sobie że ona jutro wyjeżdża.
Super teraz zostanę z tym wszystkim sama no może nie do końca bo
mam jeszcze Perrie i Daniel. Nagle wstała z łóżka i ruszyła w
stronę drzwi,krzyknęła tylko że idzie się odświeżyć.
Sprawdziłam swój telefon miała z 12 nieodebranych połączeń w ty
10 od Harrego a 2 od Tonego. Było też 4 sms
,,Kochanie czemu nie odbierasz?”
,,Skarbie mam nadzieję że wszystko w
porządku zadzwoń proszę :* ”
,,Jeśli nie możesz odebrać to
chociaż wyślij mi smsa że żyjesz!''
,,Cześć masz czas może byśmy się
spotkali? Tony”
Szybko wybrałam numer do mojego
chłopaka
-Cześć kochanie przepraszam że nie
odebrałam ale miałam wyłączone dźwięki a telefon był w
torebce .
-No nareszcie już zaczynałem się
bać.
-Oj nie przesadzaj, a jak tam podróż.
Dojechaliście już?
-Tak właśnie meldujemy się w hotelu.
Wiesz co bardzo za tobą tęsknie.
-Ja za tobą też. wiesz co muszę na
razie kończyć ale zadzwonię później.
-Nie to ja zadzwonię kocham cię.
-Ja ciebie też.
Nie wiem co mnie podkusiło ale
postanowiłam odpisać Tonemu. Chciał się spotkać żeby pogadać,na
początku nie byłam przekonana żeby iść ale potem jednak się
zdecydowałam. Umówiłam się z nim jutro po pracy. Przecież nie
powinnam myśleć o nim tylko o Harrym ale coś w mojej głowie mówi
mi żebym się z nim spotkała. Do mojego pokoju wpadła Healy jak
zwykle bez pukania ale mogłam się tego po niej spodziewać.
Zastanawiałam się czy powiedzieć jej o moim jutrzejszym spotkaniu
ale za nim zdążyłam otworzyć usta ona już zaczęła mówić.
-Słuchaj muszę ci coś powiedzieć-
Wykrzyczała podekscytowana.
-Co takiego.
-Jestem z Niallem.
-Co!? Czy ja dobrze słyszę? Ty go
chyba za nim nie przepadasz jak dobrze pamiętam?- rzucając jej
pytające spojrzenie.
-To nie tak na początku mnie irytował
ale jak go bliżej poznałam to zakochałam się po uszy.
-Ok ale kiedy zdążyłaś się z nim
bliżej poznać?
-Pamiętasz jak musiał wyjść no to
wtedy spotkałam się właśnie z nim.
-Wiesz co i dopiero teraz mi o tym
mówisz- mocno przytuliłam przyjaciółkę- życzę wam dużo
szczęścia.
Healy zaproponowała mi wyjście na
pożegnalnego drinka z dziewczynami. Wiedziałam że nie mam co się
stawiać bo ona zawsze musi postawić na swoim więc szybko się
przebrałam. Poszłyśmy w czwórkę do pobliskiego klubu. Było
genialnie tańczyłyśmy, gadałyśmy i wygłupiałyśmy się jak
zwykle. Dzięki temu zapomniałam o wszystkim do momentu kiedy
spotkałam w klubie mojego byłego. Podszedł do mnie jak gdyby nigdy
nic był taki pewny siebie moje serce zaczęło bić szybciej.
Zastanawiałam się dlaczego przecież nic już do niego nie czuję,
a może jednak nie to nie możliwe przecież kocham Harrego!!.
-Witaj Emily.
-Cześć. A co ty tutaj robisz?
-Mógł bym cię spytać o to samo-
spokojnym głosem odpowiedział brunet, o niskim basowym głosie.
-Przyszłam na drinka z koleżankami-
odpowiedziałam udając poważną.
-O bardzo chętnie poznał bym twoje
znajome.-Chłopak posła mi szyderczy uśmiech.
- Przykro mi ale zaraz wychodzimy.
-A jak podoba ci się Londyn?
-Dziękuję nie narzekam- uśmiechnęłam
się na samą myśl o zielonookim
-Mam nadzieję że nasze jutrzejsze
spotkanie jest aktualne.
-Tak- odpowiedziałam od nie chcenia.
Po czym pożegnałam się i ruszyłam do dziewczyn. W mojej głowie
zapanował chaos,czułam że kiedy jestem koło Tonego moje serce
przyspiesza i wracają wspomnienia. Chciałam już iść do domu,
dziewczyny zresztą też. Nie powiedziałam im że spotkałam byłego
nie miałam ochoty na kłótnię z przyjaciółką zwłaszcza że
jutro wyjeżdża. Po powrocie do domu byłam zmęczona tym wszystkim
więc od razu uciekłam do pokoju, ogarnęłam się i położyłam do
łóżka. Mój telefon zaczął dzwonić spojrzałam na wyświetlacz
był to Harry.
No tak w końcu obiecał że zadzwoni.
Szybko nacisnęłam zieloną słuchawkę przykładając telefon do
ucha.
-Tak słucham.
-Witaj aniołku co u ciebie słychać-
jego melodyjny głosy był tak niewinny i jeszcze tak chrypka .Od
razu poczułam się lepiej.
-Dobrze, tylko jestem trochę
przygnębiona że Healy jutro wyjeżdża- odpowiedziałam cicho.
-Spokojnie na pewno nie długo nas
odwiedzi albo może my ją.
Na mojej twarzy pojawił się delikatny
uśmiech. Rozmawialiśmy chyba jeszcze z godzinę. Poinformowałam go
że Healy i Niall są parą, okazało się że on już o tym wiedział
ponieważ blondyn im o wszystkim opowiedział. Wspomniałam też o
naszym dzisiejszym wyjściu do klubu pomijają fakt że spotkałam
się z Tonym. Po zakończonej rozmowie wykonałam wieczorne czynności
i poszłam spać.
Następnego dnia
Obudził mnie
dźwięk budzika. Wcale nie miałam ochoty wstawać ale niestety
musiałam iść do pracy zwlekłam się leniwie z łóżka i wolny
krokiem ruszyłam do łazienki. Po drodze wzięłam czystą odzież.
Po piętnastu minutach byłam gotowa, wzięłam telefon i zeszłam na
dół zrobić sobie śniadanie i kawę. Spojrzałam na wyświetlacz
telefonu żeby zobaczyć godzinę, zauważyłam że dostałam
wiadomość . Była ona oczywiście od Stylesa,
,,Good Morning
piękna pamiętasz że chciałaś żebym był przy tobie rano < 3”
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Co za wariat ale za to
właśnie go pokochałam, potrafi mnie zaskoczyć. Chłopak długo
nie musiał czekać na moją odpowiedź. ,,Pamiętam, pamiętam i
dziękuję :** ” Dzięki takim smsom czułam się tak jakby on był
cały czas ze mną. Po śniadaniu udałam się do pracy, szybko
zleciało. Pani Caroline powiedziała że bardzo dobrze sobie radzę.
Bardzo ją lubiłam tak samo jak znajomych z pracy.
Szłam wolnym
krokiem na umówione spotkanie wcale mi się nie spieszyło.
Zatrzymałam się przez głowę przeszło mi żeby tam nie iść ale
coś kazało mi iść dalej. Kiedy dotarłam na miejsce w moim ciele
pojawiło się to uczucie z klubu serce zaczęło mi wali a
wspomnienia powróciły te wszystkie wspaniałe chwile. Lecz w mojej
pamięci wciąż tkwiła scena w której widzę Tonego całującego
się z tą lafiryndą. Chłopak podszedł do mnie z delikatnym
uśmiechem.
-Cześ Emi-
powiedział po czym pocałował mnie w policzek, a ja zamiast się
odsunąć stałam tam i pozwoliłam na to.
-Cześ-odpowiedziałam
ledwo wyduszając z siebie te słowa.
-Morze się
przejdziemy- zaproponował brunet, zgodziłam się i poszliśmy na
miasto, nasza rozmowa na początku była strasznie sztywna. Tony
zaczął mi tłumaczyć że chce zostać moim przyjacielem że wie
jak bardzo mnie zranił i żałował tego. Z początku nie chciałam
mu wierzyć, lecz po dłuższej rozmowie lekko się rozluźniłam i
pomyślałam że może jednak zmądrzał, lecz nie byłam pewna czy z
tego coś wyjdzie bo ciężko będzie zapomnieć o tym co mi zrobił.
Chłopak opowiedział mi jak dostał tutaj pracę i że nie ma tutaj
znajomych nie licząc mnie i jednego kolegi którego poznał wczoraj.
Opowiedziałam mu o chłopakach i dziewczynach wspomniałam też że
mam chłopaka na co on zareagował nie zbyt dobrze posmutniał a w
jego głosie nie było już aż tak wiele optymizmu. Nie wiem o co mu
chodziło przecież to on mnie zostawił więc miała prawo znaleźć
sobie nowego chłopaka. Tony koniecznie chciał mnie odprowadzić do
domu nie miała siły się kłócić więc zgodziłam się.
Usiadłam na swoim
łóżku i zaczęłam rozmyślać czy to jest dobry pomysł żeby
dale utrzymywać z nim kontakt. Zobaczymy z czasem co się wydarzy
lecz najgorsze było to że nie wspomniałam Harremu o naszym
spotkaniu. Bałam się mu o tym powiedzieć w prawdzie rzeczy nie
wiem dlaczego, rozmyślałam dalej i nawet nie poczułam kiedy
usnęłam.
Od autorki: Kochani przepraszam was bardzo że dopiero teraz dodaję nowy rozdział, oraz za to że jest taki krótki. Mam nadzieję że nadal wam się będzie podobało ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz