środa, 2 października 2013

Rozdział Jedenasty

W pracy było takie zamieszanie że trochę zapomniałam o moich problemach. Odwiedziła nas mama Harrego od razu zobaczyła że coś nie gra.
-Emily jesteś smutna czy to z powodu wyjazdu chłopców?
-Troszkę tak ale jest coś jeszcze co mnie gnębi.
-A pewnie mówisz o tym artykule?
-A skąd pani wie że...
-Skąd wiem że to ty, spokojnie Harry mi powiedział.
-A już myślałam że rozpoznała mnie pani.
-Spokojnie, jeśli będziesz miała ochotę porozmawiać zapraszam na kawę a teraz nie będę ci przeszkadzać idę porozmawiać z Caroline.
-Dobrze do widzenia widzenia.
-Do zobaczenia Emily.
Zastanawiało mnie trochę czemu ona się tak o mnie troszczy i dlaczego Harry mówi jej o tym. Wiedziałam że łączy go niesamowita więź z mamą, więc nie zawracałam sobie tym głowy i zajęłam się pracą
Po pracy szybko poleciałam do domu się wykąpać. Gdy wyszłam z toalety Healy siedziała na moim łóżku czytając jakieś czasopismo. Zobaczyła stojące obok łóżka walizki, w tej chwili przypomniałam sobie że ona jutro wyjeżdża. Super teraz zostanę z tym wszystkim sama no może nie do końca bo mam jeszcze Perrie i Daniel. Nagle wstała z łóżka i ruszyła w stronę drzwi,krzyknęła tylko że idzie się odświeżyć. Sprawdziłam swój telefon miała z 12 nieodebranych połączeń w ty 10 od Harrego a 2 od Tonego. Było też 4 sms
,,Kochanie czemu nie odbierasz?”
,,Skarbie mam nadzieję że wszystko w porządku zadzwoń proszę :* ”
,,Jeśli nie możesz odebrać to chociaż wyślij mi smsa że żyjesz!''
,,Cześć masz czas może byśmy się spotkali? Tony”
Szybko wybrałam numer do mojego chłopaka
-Cześć kochanie przepraszam że nie odebrałam ale miałam wyłączone dźwięki a telefon był w torebce .
-No nareszcie już zaczynałem się bać.
-Oj nie przesadzaj, a jak tam podróż. Dojechaliście już?
-Tak właśnie meldujemy się w hotelu. Wiesz co bardzo za tobą tęsknie.
-Ja za tobą też. wiesz co muszę na razie kończyć ale zadzwonię później.
-Nie to ja zadzwonię kocham cię.
-Ja ciebie też.
Nie wiem co mnie podkusiło ale postanowiłam odpisać Tonemu. Chciał się spotkać żeby pogadać,na początku nie byłam przekonana żeby iść ale potem jednak się zdecydowałam. Umówiłam się z nim jutro po pracy. Przecież nie powinnam myśleć o nim tylko o Harrym ale coś w mojej głowie mówi mi żebym się z nim spotkała. Do mojego pokoju wpadła Healy jak zwykle bez pukania ale mogłam się tego po niej spodziewać. Zastanawiałam się czy powiedzieć jej o moim jutrzejszym spotkaniu ale za nim zdążyłam otworzyć usta ona już zaczęła mówić.
-Słuchaj muszę ci coś powiedzieć- Wykrzyczała podekscytowana.
-Co takiego.
-Jestem z Niallem.
-Co!? Czy ja dobrze słyszę? Ty go chyba za nim nie przepadasz jak dobrze pamiętam?- rzucając jej pytające spojrzenie.
-To nie tak na początku mnie irytował ale jak go bliżej poznałam to zakochałam się po uszy.
-Ok ale kiedy zdążyłaś się z nim bliżej poznać?
-Pamiętasz jak musiał wyjść no to wtedy spotkałam się właśnie z nim.
-Wiesz co i dopiero teraz mi o tym mówisz- mocno przytuliłam przyjaciółkę- życzę wam dużo szczęścia.
Healy zaproponowała mi wyjście na pożegnalnego drinka z dziewczynami. Wiedziałam że nie mam co się stawiać bo ona zawsze musi postawić na swoim więc szybko się przebrałam. Poszłyśmy w czwórkę do pobliskiego klubu. Było genialnie tańczyłyśmy, gadałyśmy i wygłupiałyśmy się jak zwykle. Dzięki temu zapomniałam o wszystkim do momentu kiedy spotkałam w klubie mojego byłego. Podszedł do mnie jak gdyby nigdy nic był taki pewny siebie moje serce zaczęło bić szybciej. Zastanawiałam się dlaczego przecież nic już do niego nie czuję, a może jednak nie to nie możliwe przecież kocham Harrego!!.
-Witaj Emily.
-Cześć. A co ty tutaj robisz?
-Mógł bym cię spytać o to samo- spokojnym głosem odpowiedział brunet, o niskim basowym głosie.
-Przyszłam na drinka z koleżankami- odpowiedziałam udając poważną.
-O bardzo chętnie poznał bym twoje znajome.-Chłopak posła mi szyderczy uśmiech.
- Przykro mi ale zaraz wychodzimy.
-A jak podoba ci się Londyn?
-Dziękuję nie narzekam- uśmiechnęłam się na samą myśl o zielonookim
-Mam nadzieję że nasze jutrzejsze spotkanie jest aktualne.
-Tak- odpowiedziałam od nie chcenia. Po czym pożegnałam się i ruszyłam do dziewczyn. W mojej głowie zapanował chaos,czułam że kiedy jestem koło Tonego moje serce przyspiesza i wracają wspomnienia. Chciałam już iść do domu, dziewczyny zresztą też. Nie powiedziałam im że spotkałam byłego nie miałam ochoty na kłótnię z przyjaciółką zwłaszcza że jutro wyjeżdża. Po powrocie do domu byłam zmęczona tym wszystkim więc od razu uciekłam do pokoju, ogarnęłam się i położyłam do łóżka. Mój telefon zaczął dzwonić spojrzałam na wyświetlacz był to Harry.
No tak w końcu obiecał że zadzwoni. Szybko nacisnęłam zieloną słuchawkę przykładając telefon do ucha.
-Tak słucham.
-Witaj aniołku co u ciebie słychać- jego melodyjny głosy był tak niewinny i jeszcze tak chrypka .Od razu poczułam się lepiej.
-Dobrze, tylko jestem trochę przygnębiona że Healy jutro wyjeżdża- odpowiedziałam cicho.
-Spokojnie na pewno nie długo nas odwiedzi albo może my ją.
Na mojej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Rozmawialiśmy chyba jeszcze z godzinę. Poinformowałam go że Healy i Niall są parą, okazało się że on już o tym wiedział ponieważ blondyn im o wszystkim opowiedział. Wspomniałam też o naszym dzisiejszym wyjściu do klubu pomijają fakt że spotkałam się z Tonym. Po zakończonej rozmowie wykonałam wieczorne czynności i poszłam spać.
Następnego dnia
Obudził mnie dźwięk budzika. Wcale nie miałam ochoty wstawać ale niestety musiałam iść do pracy zwlekłam się leniwie z łóżka i wolny krokiem ruszyłam do łazienki. Po drodze wzięłam czystą odzież. Po piętnastu minutach byłam gotowa, wzięłam telefon i zeszłam na dół zrobić sobie śniadanie i kawę. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu żeby zobaczyć godzinę, zauważyłam że dostałam wiadomość . Była ona oczywiście od Stylesa,
,,Good Morning piękna pamiętasz że chciałaś żebym był przy tobie rano < 3” Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Co za wariat ale za to właśnie go pokochałam, potrafi mnie zaskoczyć. Chłopak długo nie musiał czekać na moją odpowiedź. ,,Pamiętam, pamiętam i dziękuję :** ” Dzięki takim smsom czułam się tak jakby on był cały czas ze mną. Po śniadaniu udałam się do pracy, szybko zleciało. Pani Caroline powiedziała że bardzo dobrze sobie radzę. Bardzo ją lubiłam tak samo jak znajomych z pracy.
Szłam wolnym krokiem na umówione spotkanie wcale mi się nie spieszyło. Zatrzymałam się przez głowę przeszło mi żeby tam nie iść ale coś kazało mi iść dalej. Kiedy dotarłam na miejsce w moim ciele pojawiło się to uczucie z klubu serce zaczęło mi wali a wspomnienia powróciły te wszystkie wspaniałe chwile. Lecz w mojej pamięci wciąż tkwiła scena w której widzę Tonego całującego się z tą lafiryndą. Chłopak podszedł do mnie z delikatnym uśmiechem.
-Cześ Emi- powiedział po czym pocałował mnie w policzek, a ja zamiast się odsunąć stałam tam i pozwoliłam na to.
-Cześ-odpowiedziałam ledwo wyduszając z siebie te słowa.
-Morze się przejdziemy- zaproponował brunet, zgodziłam się i poszliśmy na miasto, nasza rozmowa na początku była strasznie sztywna. Tony zaczął mi tłumaczyć że chce zostać moim przyjacielem że wie jak bardzo mnie zranił i żałował tego. Z początku nie chciałam mu wierzyć, lecz po dłuższej rozmowie lekko się rozluźniłam i pomyślałam że może jednak zmądrzał, lecz nie byłam pewna czy z tego coś wyjdzie bo ciężko będzie zapomnieć o tym co mi zrobił. Chłopak opowiedział mi jak dostał tutaj pracę i że nie ma tutaj znajomych nie licząc mnie i jednego kolegi którego poznał wczoraj. Opowiedziałam mu o chłopakach i dziewczynach wspomniałam też że mam chłopaka na co on zareagował nie zbyt dobrze posmutniał a w jego głosie nie było już aż tak wiele optymizmu. Nie wiem o co mu chodziło przecież to on mnie zostawił więc miała prawo znaleźć sobie nowego chłopaka. Tony koniecznie chciał mnie odprowadzić do domu nie miała siły się kłócić więc zgodziłam się.
Usiadłam na swoim łóżku i zaczęłam rozmyślać czy to jest dobry pomysł żeby dale utrzymywać z nim kontakt. Zobaczymy z czasem co się wydarzy lecz najgorsze było to że nie wspomniałam Harremu o naszym spotkaniu. Bałam się mu o tym powiedzieć w prawdzie rzeczy nie wiem dlaczego, rozmyślałam dalej i nawet nie poczułam kiedy usnęłam.
Od autorki: Kochani przepraszam was bardzo że dopiero teraz dodaję nowy rozdział, oraz za to że jest taki krótki. Mam nadzieję że nadal wam się będzie podobało ^^ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz